Rekonstrukcja domu sarmackiego:
piątek, 29 listopada 2013
Architektura
Architekturę cechowała
monumentalność, dynamika, bogactwo dekoracji i form ornamentalnych. W
kościołach stawiano nagrobki dla zasłużonych osób.
Dwór
szlachecki to dom w którym mieszkała szlachta. Budowano ich dziesiątki tysięcy. Z wierzchu wyglądał mniej więcej tak:
·
Zbudowany z
drewna jodłowego lub sosny,
·
Parterowy,
·
Nakryty dużym
dachem,
·
Ganek w samym
środku ściany frontowej.
Centralnym pomieszczeniem, w którym przyjmowano
gości, była duża sień. Istniała bardziej intymna część żeńska i bardziej
otwarta część męska. Dwór posiadał alkierze, czyli wysunięte
narożne części budynku, kryte osobnym dachem. Ściany pomieszczeń były
ozdobione portretami przodków, pamiątkami po nich, łupami wojennymi. Na około
dworu znajdował się wał lub mocne ogrodzenie z bramą wjazdową Do dziś zachowało się bardzo niewiele dworów z
epoki staropolskiej, ale ich tradycje kontynuowano w XIX i XX wieku.
czwartek, 28 listopada 2013
Portret sarmacki
Portret
sarmacki był to rodzaj obrazu przedstawiający postać szlachcica,
odzianego w reprezentujący go strój, zazwyczaj zawierający herb rodowy
oraz symbol urzędu jaki sprawował Sarmata. Obrazy charakteryzowały się linearyzmem, dwoma płaszczyznami
zdecydowanych barw, akcentowaniem zdobnictwa ubiorów i akcesoriów, a
także ostrym realizmem, czyli brakiem idealizacji modela.
Portrety sarmackie:
Portret trumienny
Ciekawym przejawem sztuki charakterystycznej dla sarmatyzmu były popularne wśród szlachty polskiej portrety trumienne. Polskie portrety trumienne malowano na blasze, najczęściej cynowej. Kształt portretu dostosowany był do boku trumny. Portret bowiem podczas
uroczystości pogrzebowych mocowano do trumny od strony głowy zmarłego
(tak, by on sam mógł "brać" udział w uroczystości). Po zakończeniu uroczystości portret często wieszano na ścianie kościoła. Najstarszym znanym portretem trumiennym w Polsce jest wizerunek Stefana Batorego z końca XVI wieku.
Portret trumienny Stanisława Woyszy
Inne portrety:
Pogrzeb
Pogrzeby które odprawiano od XVI do XVIII wieku, zwane pompa funebris,
różnią się znacznie od tych współczesnych. Ceremonia ta była pełna przepychu, a przygotowania trwały czasem wiele miesięcy, nawet lat. W kościołach budowano specjalne rusztowania i ozdobne katafalki. Rodzina nie szczędziła pieniędzy, ani czasu, aby jak najbardziej przypominały pogrzeby królewskie. Pośród średniej szlachty takie uroczyste pogrzeby wyprawiane przez
magnatów wzbudzały szeroki zachwyt i zazdrość, dlatego w miarę swoich
możliwości starano się ich podpatrywać i naśladować. W roku 1614 wydano "Rituale Romanum" w którym zostało zapisane jak powinien wyglądać ceremoniał pogrzebowy.
Okładka "Rituale Romanum"
środa, 27 listopada 2013
Sejmiki w Środzie
Z historii naszego miasta….
Środa Wlkp., w której mieszkam, położona była centralnie w
obszarze dawnych województw kaliskiego i poznańskiego i z górującą nad nią
Kolegiatą przez prawie 400 lat stanowiła centrum demokracji szlacheckiej
państwa.
Początkowo zjazdy odbywały się w różnych miejscowościach i
bez ustalonej częstotliwości, jednak już od roku 1419 stałym miejscem była
Środa (Wielkopolska dopiero po II wojnie światowej).
Wzrost znaczenia sejmiku ziemskiego nastąpił dzięki
przywilejom nieszawskim z roku 1454, które mówiły o potrzebie zgody szlachty
województwa poznańskiego i kaliskiego na powołanie szlachty pod bron czy też
wprowadzania nowych konstytucji.
Położenie miasta zapewniało każdemu szlachcicowi równe
szanse w dotarciu na zjazd, co nie pozostawało bez wpływu na kwestie
ekonomiczne (równość wśród szlachty).
W sejmikach mógł brać udział każdy szlachcic, a przedmiotem
obrad były sprawy żywotnie interesujące stan szlachecki, a więc de facto sprawy
państwa. Miejscem obrad było wnętrze i teren przykościelny gotyckiej Kolegiaty
pw. Najświętszej Marii Panny. Na dziedzińcu kolegiaty rozkładano drewniane
ławy, na których siadała szlachta obradując. W rzeczywistości, główne decyzje
polityczne zapadały wewnątrz świątyni, gdzie zbierali się senatorowie, wyżsi
urzędnicy ziemscy i co znaczniejsi przedstawiciele szlachty.
Na Starym Rynku stoją jeszcze trzy osiemnastowieczne domki
zwane „senatorskimi”, w których w trakcie obrad zatrzymywali się co zacniejsi
uczestnicy zjazdów, przede wszystkim senatorowie właśnie, choć nie ma
bezpośrednich przesłanek o tym mówiących.
Echem tamtych zjazdów ziemskich są dziś także średzkie
sejmiki kultury nazwą nawiązujące do swych wielkich poprzedników.
Sarmacka wolność
Szlachta podkreślała swoje
prawo do wolności :
- wolności od bezprawnej
ingerencji państwa oraz wolności (uprawnienia) do aktywnego uczestniczenia w
życiu publicznym
O tak pojętej wolności pisał
Marcin Błażewski w „Tłumaczu rokoszowym” z czasów rokoszu sandomierskiego.
„Wolność jest żyć, jako chcieć,
bezpiecznie w swym domu,
oprócz Boga, praw, sądów nie podlec nikomu,
mieć wolny plac w braterskim kole do mówienia,
na zjeździ ech spólnych niwczym nie ponieść zelżenia”
oprócz Boga, praw, sądów nie podlec nikomu,
mieć wolny plac w braterskim kole do mówienia,
na zjeździ ech spólnych niwczym nie ponieść zelżenia”
(Cyt.za.:U.Augustyniak „Historia Polski 1572 –
1795”
Jednak umiłowanie wolności kolidowało często z zasadą praworządności
i prowadziło do utożsamiania obrony wolności publicznej z obroną interesu własnego
stronnictwa.
W życiu prywatnym wolność prowadziła do swawoli,
bezkarnego gwałcenia praw słabszych.
![]() |
| sejmiki |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




